Przy kładzeniu płytek, ważne jest to, gdzie chcemy je położyć. Inaczej kładzie się płytki na podłodze, a inaczej na ścianach.
Płytki możemy kłaść w różne wzory, mieszać kolory i rodzaje.
Jak położyć płytki na ziemi?
Otóż wszystko zależy od tego, czy chcemy układać je standardowo, czyli jedną przy drugiej, czy tworzyć tak zwaną jodełkę, lub inny wzór.
Skupmy się na pierwszym, czyli położeniu płytek jednakowo, jedną przy drugiej.
Pierwszą, najważniejszą rzeczą przy kładzeniu płytek na podłogę jest zakup takich, które będą przystosowane do chodzenia po nich. Muszą mieć dobrą klasę ścieralności i być bardzo twarde.
Kiedy już wybraliśmy odpowiedni wzór i rodzaj możemy wracać do domu.
Pamiętajcie, by płytki na podłogę nie były bardzo śliskie, nikt przecież nie chce łamać sobie na nich nóg.
Z pomieszczenia, w którym chcemy kłaść płytki, wynosimy wszystko, co tylko stoi na podłodze.
Kiedy mamy już puste pomieszczenie, podłogę gruntujemy preparatem do tego przeznaczonym. Na preparacie umieszczona jest etykietka z informacją, jak stosować taki preparat. Po zapoznaniu się z nią przystępujemy do gruntowania podłoża.
Pamiętajmy jednak o naszym bezpieczeństwie, więc zakładamy rękawice ochronne i maseczkę na twarz, by nie wdychać chemicznego i trującego zapachu.
Kiedy preparat gruntujący jest już położony, czekamy aż przeschnie. Gdy tak się stało, urabiamy sobie wiaderko kleju do płytek, też zgodnie z instrukcją dobieramy proporcje. Chyba że zakupimy klej, który jest już gotowy do użycia. Jest on trochę droższy, ale nie trzeba bawić się w urabianie.
Potrzebne będą nam też krzyżyki, które będą granicznikami dla równego położenia i by fugi były jednakowe. Zdecydowanie polecam krzyżyki o najmniejszej wielkości.
Grube fugi, są nie modne, stają się brzydkie i trudno je doczyścić, a zbiera się w nich dużo brudu.
Kielnią nakładamy klej na powierzchni podłogi, nie dużo, tak na dwie płytki, by nie zdążył nam zaschnąć, nim położymy płytki.
Kielnia powinna mieć z jednej strony ząbki, którymi rozciągamy klej. Powstają wtedy paski grubiej położone. Tak samo smarujemy płytkę, na całej powierzchni. Przykładamy płytkę do podłoża, dociskamy dość mocno, sprawdzając przy tym poziom. W narożnikach kładziemy krzyżyki, które wytyczą nam grubość szczelin między płytkami, które później będziemy fugować. Kolejną płytkę kładziemy obok, takim samym sposobem. Równo odmierzamy poziom obu płytek, i tak kładziemy całą podłogę.
Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że nie wszędzie nasze płytki się wpasują. Wtedy trzeba docinać.
Pamiętajcie, by nie deptać po świeżo położonych płytkach, bo mogą one zmienić swoją pozycję, a taką płytkę już ciężko odkleić, często trzeba skuwać.
Jak już wszystko wyschło, wyciągamy krzyżyki ze szczelin i fugujemy.
Jeśli są to płytki w łazience, lepiej jest kupić specjalną fugę do łazienek. Jest ona bardziej elastyczna i nie pochłania wilgoci. Nie chcemy przecież pleśni na naszych fugach.
Teraz powiem wam jak kłaść płytki na ścianie.
To jest już nieco trudniejsza sprawa. Technika niby taka sama, ale jednak są zasady, o których należy pamiętać.
Kładzenie płytek zaczynamy od dołu, ku górze. Problem w tym, że jeśli położymy ich zbyt dużo zaczną nam odpadać, pod swoim ciężarem.
Tak więc, ze spokojem kładziemy trzy rzędy płytek, na całej szerokości ściany. Czekamy aż wyschnie klej i możemy kłaść wyżej, i tak powolutku dojeżdżamy do docelowej wysokości. Jedna płytka wspiera się na drugiej, dlatego ważne jest kładzenie ich od dołu. Inaczej, by nam zjechały w dół. Pamiętajcie, że klej jest elastyczny.
Problem zaczyna się, gdy chcemy mieć płytki położone, na przykład od połowy wysokości ściany w górę.
Wtedy musimy zrobić podporę dolnej warstwy płytek. Możemy albo coś podstawić, albo przykręcić deskę do ściany, która będzie nam wytyczać poziom i granicę. Deska musi być przykręcona bardzo równo, inaczej nasze płytki będą krzywo położone.
Płytki kładziemy taką samą zasadą jak poprzednie, z tym że zaczynamy nad deską i idziemy w górę.
Kiedy już położyliśmy płytki do oczekiwanej wysokości, czekamy aż klej wyschnie.
Po wyschnięciu odkręcamy deskę. I tu zostają nam dziury w ścianie, więc albo je zagipsujemy, albo po prostu doklejamy jeden rząd płytek w dół, podpierając je czymś, do czasu wyschnięcia kleju, by nam nie zjechały.
W ten sposób położyliśmy płytki, wyciągamy krzyżyki i jak wcześniej, fugujemy szczeliny.
Na rynku mamy też płytki, których nie trzeba fugować. Kiedy zdecydujemy się na takie, kładziemy je, jedna obok drugiej i jedna pod drugą, bez szczelin.
Teraz mamy już położone płytki w całym pomieszczeniu, na podłodze i na ścianie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here