Gołębie, razem z kwiaciarkami, stanowią nieodłączny element krakowskiego Rynku. Jeszcze do niedawna można było na każdym straganie kupić kubeczek z ziarnem, którym można było karmić te ptaki. Zlatywały się wówczas ze wszystkich stron, każdy chciał wyprzedzić swoich pobratymców. Jednak ptasie odchody stanowiły duży problem – zanieczyszczały płytę Rynku, a nawet zdarzało im się trafiać na głowy turystów i miejscowych. Ponadto gołębie uwielbiają obsiadywać pomniki i budynki, także i pstrząc przetrawionym pokarmem. Dlatego od jakiegoś czasu na Rynku nikt nie sprzedaje ziaren, a walka z ptakami trwa w najlepsze.

Ktoś mógłby zapytać, co komu przeszkadzają biedne ptaki. Jednak gołębie przenoszą w swoich piórach wiele zarazków i roztoczy, które mogą być szkodliwe dla ludzi, zwłaszcza dla osób, które borykają się z alergiami bądź astmą. Ponadto mogą być także nosicielami różnych wirusów. Natomiast w ich gniazdach panują idealne warunki – wilgotność, zanieczyszczenie odchodami – do rozwoju larw różnych owadów. Poza tym gołębie potrafią być bardzo głośne i często występują całymi grupami, co tylko potęguje hałas.

Czytając powyższą historię i opis problemów pewnie pokiwasz głową za zrozumieniem. Ciebie też niepokoją skrzydlaci najeźdźcy i od dawna się zastanawiasz jak odstraszyć gołębie. Być może brudzą Twój balkon, a może do przesiadywania wybrały dach Twojego domu. Na szczęście istnieje szereg sposobów, które możesz zastosować, aby się ich pozbyć.

1. Siatka na balkonie
Najprościej jest nie dopuścić, żeby gołębie osiedliły się na Twoim balkonie. Możesz to zrobić za pomocą specjalnej siatki, która zostaje rozpięta dookoła balkonu. Wystarczy tylko kilka śrub, aby przymocować ją do budynku, nie niszczy zatem elewacji i jest łatwa w demontażu. Poza tym jest wykonana z cienkiej (ale bardzo wytrzymałej!) linki, dzięki czemu nie rzuca cienia i nie zaciemnia okien czy drzwi balkonowych. Tak naprawdę można się nawet za nią z powodzeniem opalać. W spokoju, bo bez gołębi.

2. Kolce na poręczach i parapetach
Dostęp można też zakłócić ptakom poprzez oklejenie powierzchni, na których siadają, specjalnymi kolcami. Najlepiej zastosować je na parapetach i poręczach. Sporo z tych rozwiązań jest jednak dość drastyczna – producenci często sprzedają kolce metalowe, które mogą kaleczyć ptaki, co z kolei sprzyja wdawaniu się infekcji i padaniu tych zwierząt. Poza tym krew gołębi to nie jest coś, co chcielibyśmy widzieć za swoim oknem. Stąd też pojawiły się mniej szkodliwe metody. Zamiast metalowych drutów można stosować plastikowe kolce o stożkowatym kształcie, które nie pokaleczą gołębi, ale skutecznie uniemożliwią im przesiadywanie w pobliżu Twoich okien. Jedyny minus to taki, że nie okeimy nimi przecież całego balkonu…

3. Szeleszczący sprzymierzeńcy
Ponieważ osiatkowany balkon może dawać niektórym wrażenie przebywania w więzieniu, a zamontowane na prawie stałe kolce odstraszają nie tylko gołębie, ale i nas samych, to warto rozważyć bardziej tymczasowe rozwiązania. Ptaki, w tym gołębie, boją się głośnych dźwięków. Na pewno nie raz, jadąc przez pola, miałeś okazję zobaczyć porozwieszane na palikach plastikowe butelki albo foliowe worki. łopoczą one na wietrze powodując odgłosy niemiłe wielu zwierzętom. Mogą jednak wyglądać nieestetycznie, dlatego lepiej jest przymocować na balkonie lub parapecie kolorowy dziecięcy wiatraczek. Też będzie hałasował, ale wygląda dużo lepiej.

4. Drapieżniki na straży
Niektóre gołębie są jednak uparte i bardzo odważne i za nic sobie mają hałasujący plastik. W takich przypadkach zastanów się, czy nie lepiej jest zainwestować w sztucznego ptaka drapieżnego, którego możesz umieścić za oknem. Niektóre z nich wyglądają bardzo realistycznie i mogą być niemal ozdobą.

5. Dźwiękiem w gołębie
Gołębie mogą z czasem przyzwyczaić się do drapieżnika siedzącego już drugi sezon bez ruchu. Jeśli zrobią się znów nachalne, spróbuj je nastraszyć dźwiękiem. Popularnym rozwiązaniem jest odtwarzanie odgłosów drapieżników w regularnych odstępach czasu. Niestety, powtarzalne okrzyki sokołów mogą zacząć drażnić także mieszkańców domu.
Dlatego warto od razu zainwestować w urządzenie generujące ultradźwięki. Takie odgłosy są niesłyszalne dla człowieka, ale dla ptaków już tak. To rozwiązanie wykorzystuje fakt, że niektóre zwierzęta są w stanie usłyszeć dźwięki, których nie wychwytuje już ludzkie ucho. Jednak i ta metoda ma swoje minusy. Jeśli masz zwierzęta domowe, to możliwe, że i one będą w stanie usłyszeć hałasy. Dlatego koniecznie przed instalacją przetestuj urządzenie i sprawdź jak zachowa się Twój kot czy pies.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here